Całym życiem...

Charakter to też szacunek - wielokulturowy świat

26.02.2021, 18:42 / 05.03.2021, 16:12 (309)

Na charakter składa się także to jak traktujemy innych ludzi. Pomijam już samą służbę, będącą wszak jednym z trzech filarów metody harcerskiej. Chodzi o to jakie zachowania, czy – jak chcieliby Japończycy – formy społeczne, są dla nas oczywiste i odruchowe. Chodzi o fundamentalny szacunek. Harcerz miłuje przyrodę, a bliźni to też przyroda... A bliźni to każdy (w każdym widzi bliźniego...).

To znów jest temat na trzytomowe dzieło, a tu ramy są wąskie. Dlatego opowiem historię, bez wniosków. Niech każdy sobie wyciąga jakie chce.

Oczywiście chodzi o różnice kulturowe. Jednak to my kształtujemy naszą kulturę. I takie będą Rzeczypospolite... I, swoją drogą, to też jest duchowość. I też jest patriotyzm.

Historia jest autentyczna w swym, by tak rzec, rdzeniu. Do urzędu/sklepu wchodzi się przez przedsionek, dość duży. Stoi w nim, z boku, i rozmawia przez telefon kobieta lat około 40. Rzekłbyś, że nie ma żadnych planów związanych z urzędem/sklepem. Z przedsionka można też wejść do innych przybytków. Wewnątrz dwie osoby. Wchodzi mężczyzna lat około 40. i mijając kobietę wchodzi do środka.

 

Francja
Kobieta spogląda odruchowo na mijającego ją mężczyznę, uśmiecha się i po cichu, lekko skinąwszy głową, mówi mensieur. Mężczyzna wchodzi, urzędniczka/ekspedientka spogląda na niego, uśmiecha się i przepraszającym tonem mówi, że ponieważ pandemia to tylko dwie osoby mogą być wewnątrz. Mężczyzna mówi oh pardon i wychodzi do przedsionka, gdzie kobieta (wciąż rozmawiając przez telefon) uśmiecha się doń ponownie.

Anglia
Kobieta spogląda odruchowo na mijającego ją mężczyznę, uśmiecha się i rozmawia dalej nie zwracając nań więcej uwagi. Mężczyzna wchodzi, urzędniczka/ekspedientka spogląda na niego, uśmiecha się i przepraszającym tonem mówi, że ponieważ pandemia to tylko dwie osoby mogą być wewnątrz. Mężczyzna mówi oh sorry i wychodzi do przedsionka, gdzie kobieta (wciąż rozmawiając przez telefon) uśmiecha się doń ponownie.

Irlandia
Jak wyżej tylko bardziej twardo w wymowie.

Szkocja, ale także okolice Liverpoolu
Tak samo tylko obcy nie pojmie ani słowa.

Antypody
Kobieta spogląda odruchowo na mijającego ją mężczyznę, uśmiecha się, mówi sorry, wychodzi z przedsionka, oddala się nieco i rozmawia dalej. Mężczyzna wchodzi, urzędniczka/ekspedientka spogląda na niego, uśmiecha się i przepraszającym tonem mówi, że ponieważ pandemia to tylko dwie osoby mogą być wewnątrz, ale ta pani już kończy więc jest ok. Mężczyzna mówi thank you.

Skandynawia
Kobieta spogląda odruchowo na mijającego ją mężczyznę, uśmiecha się, mówi do mężczyzny, że sorry, ale tam już są dwie osoby, a mogą być tylko dwie bo pandemia, a do słuchawki coś w stylu oddzwonię. Następnie wchodzi do sklepu/urzędu jak tylko zwolni się miejsce, a mężczyzna zostaje w przedsionku.

Chiny, duże miasto
Kobieta spogląda odruchowo na mijającego ją mężczyznę i szybciutko wbiega do sklepu/urzędu. Urzędniczka/ekspedientka spogląda na nią śmiertelnie poważnie i poważnym tonem mówi, że ponieważ pandemia to tylko dwie osoby mogą być wewnątrz i proszę wyjść. Kobieta się rozłącza i wychodzi do przedsionka.

Chiny, prowincja
Kobieta przede wszystkim ma aparat ustawiony na tryb głośnomówiący. Spogląda na mijającego ją mężczyznę, uśmiecha się i mówi że okej mister, pliz go, go i być może nawet bardzo delikatnie go popycha, żeby wszedł do środka. Uważny cztelnik domyślił się już zapewne, że mężczyzna jest biały. Ona zaś na bieżąco komentuje do słuchawki co robi i co się dzieje. W dialekcie mandaryńskim. Mężczyzna mówi szie-szie i wchodzi. Urzędniczka/ekspedientka spogląda na niego, uśmiecha się i przepraszającym tonem mówi, że ponieważ pandemia to tylko dwie osoby mogą być wewnątrz, ale ta pani już kończy i jak tylko wyjdzie to ona go zaprosi. Mówi to po chińsku więc mężczyzna nic nie kuma, ale się wszyscy uśmiechają więc mężczyzna mówi thank you, szie-szie. Chyba, że to urząd, to wtedy się nie uśmiecha.

Japonia
Kobieta nie rozmawia przez telefon. Stoi w przedsionku i czeka. Spod maski przeciwpyłowej nie widać czy się uśmiecha, ale leciutko się skłania. Mężczyzna staje za nią w przepisowej odległości. Czekają w ciszy.

Polska
Kobieta nie zwraca uwagi na nic poza swoim telefonem. Mężczyzna wchodzi. W tym samym momencie kobieta za nim wrzeszczy (bo nie mówi) panie ja tu stałam! Jednocześnie urzędniczka/ekspedientka nie spoglądając na nikogo, grobowym głosem, z wyrzutem i opryskliwie mówi, że przecież pandemia i tylko dwie osoby mogą być wewnątrz. 

 

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich sklepów/urzędów. Jest to jednak reprezentatywny model kulturowy. 

I tu jest miejsce na (własne) wnioski...

dodaj komentarz

Komentarze:

Ten tekst nie był jeszcze komentowany